|
W naszym ogrodzie znów przybyło roślin. Zacznijmy natomiast od samego początku. Ostatnimi czasy kupiliśmy nasz wymarzony mieszkanie. Był on już w stanie surowym, ale i tak musieliśmy zatrudnić architekta, aby sprawdził nam najbardziej istotne instalacje w lokalu mieszkalnego. Okazało się, na szczęście, że wszystko jest w porządku i możemy na wiosnę zaczynać prace wykończeniowe. Zrobiliśmy tu nawet wszystko. Począwszy od ocieplenia, a skończywszy na wyłożeniu podjazdu kostką brukową. Na lepsze czasy czekał tylko ogród. Zaczęliśmy jego organizację od znalezienia stosownego projektu. Kilka spółek zajmujących się architekturą krajobrazu proponowało nam różnorakie rozwiązania. Znaleźliśmy w końcu jedno, które po minimalnych przeróbkach można było zastosować wokół naszego domu. Najwięcej kłopotu sprawił nam system nawadniający, a powinno się było wymyślić jakiś przyszłościowy sposób dostarczenia wody, ponieważ parcela na której stoi nasz dom jest w dziewięćdziesięciu procentach nasłoneczniona. Najlepsze okazały się urządzenia niemieckiej korporacji Gardena. Opracowany poprzez nich system nawadniający testuje się perfekcyjnie i nie był wcale taki drogi.
|
|