|
„Jestem nauczycielką. Mam dylematy w szkole.”
Dlaczego tak się stało, co się stało i jak to można było.. Dylematy z dyrekcją, współpracownikami a wręcz ze sprzątaczem. To wszystko było zmową - na czele której stał dyrektor.
Właśnie już jest nie gorzej niemniej jednak należy dążyć do jeszcze lepszego stanu ducha. Na początku całkowicie sobie nie radziłam, w tym momencie jest już dużo całkiem dobrze. Zaczęłam rozmawiać z innymi - wszyscy byli zastraszani przez dyrektora i jego siostrzenicę. Razem natomiast zaczęliśmy starać się to wyedytować. Moją historię publikuję w koejnych postach.
Prócz tego opisywane przez naszą firmę sytuacje mogą się przydać innym. Jeśli zatem jesteś kobietą (bo właśnie głównie do kobiet kieruję mojego boga) i masz dylematy - napisz stosowny komentarz. Razem powinnyśmy zdziałać więcej.
Poza tym niedawno staram się na blogu rozwiązywać problem szkolnictwa we wsiach i w małych miejscowościach, gdzie pieniądze z narodowego funduszu są dużo mniejsze niż kwoty przeznaczane na naukę w dużych aglomeracjach. Zapraszam do zapoznania się z podstawowymi faktami.
|
|